Biszkopt idealny! <3

Biszkopt idealny (#BG, #BL)

Wszystkie “BG” freaki na pewno nie raz próbowały upiec aksamitny, miękki biszkopt na mące bezglutenowej.. i co? Moje próby za każdym razem kończyły się tzw. “gniotem”, który ani nie wyglądał, ani za specjalnie nie smakował. Ciężko było zrobić z niego bazę ciasta… I jak tu przekonać znajomych, że ciasto #bezglutenowe to też smakołyk, którym można się zajadać? No właśnie…

W sezonie zimowym o biszkopcie było trochę ciszej. Zastąpiły go brownie w różnych wersjach, szarlotki, makowce i inne muffiny. Kiedy jednak rozpoczyna się sezon owocowy i truuuuskaaaaawki <3 temat biszkoptu powraca, jak bumerang.

Trzeba zmierzyć się z nim ponownie!

Efekty? Kilka dni prac zakończyło się na opracowaniem własnego przepisu, który sprawdził się już 7 razy (na 7 prób, czyli działa! :D).

 

 

 

Biszkopt idealny..

składniki:

5 jaj (koniecznie wiejskich i koniecznie dużych – nie ma tu nic do śmiania. Jajka to podstawa biszkoptu, a ich jakość i wielkość wpływa na konsystencję ciasta i puszystość biszkoptu)

szczypta soli

3-4 łyżeczki cukru kokosowego (ew. dobrego miodu)

2 łyżki mąki kokosowej

6 łyżek mąki ryżowej

2 łyżeczki kakao (jeśli masz ochotę na afro-biszkopt :)

 

przygotowanie:

Proponuję zacząć od formy. Wysmaruj ją tłuszczem – idealny będzie olej kokosowy. Niezbyt grubo, ale po całości. Przygotuj też piekarnik – 180 stopni, opcja “gór-dół” (bez “termoobiegu”).

Teraz ciaaasto :D.
A tu bez zaskoczenia. Oddzielamy białka od żółtek. Białka ubijamy ze szczyptą soli na gładką piankę (na wysokich obrotach miksera). Dodajemy kolejno po łyżeczce cukru, a następnie żółtka jedno po drugim (cały czas miksując na wysokich obrotach). Jeśli robisz ciemny biszkopt, to jest ten moment, w którym dorzucasz też kakao :).

Przyszedł czas na mąkę. Obie przesiewamy przez sitko do miski z masą i delikatnie mieszamy (łyżką, albo mikserem na wolnych obrotach).

Kiedy ciasto jest gotowe, przelewamy delikatnie do formy i pieczemy przez 19 minut. Następnie wyłączamy piekarnik i bez otwierania, zostawiamy w nim biszkopt na kolejnych 8 minut. Dzięki temu ciasto nie dozna szoku po opuszczeniu piekarnika i pozostanie “wyniosłe”, a przecież o to właśnie chodzi w biszkopcie :).

WAŻNE!
Z biszkoptem należy obchodzić się ze szczególną troską i delikatnością – od pierwszego składnika w misce, do ostatniego okruszka na talerzu. Zapamiętaj to dobrze, bo to nie żart! :)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *